Obrazek z nagłówka

Playerunknown's Battlegrounds, czyli "brzydkie" battle royale, które gracze kochają.

Post zaktualizowany:
PUBGPUBG to gra, która przebojem wdarła się na rynek. Gra na STEAM pojawiła się 23 marca 2017 roku jako tytuł z wczesnym dostępem. Wystarczyło 16 dni, żeby sprzedał się MILION egzemplarzy. Pełne wydanie gry na PC (wersja 1.0) nastąpiło 21 grudnia 2017. Gra jest dostępna również na XBOX ONE, a docelowo ma również zostać wydana na PS4. Na ten moment ilość sprzedanych kopii gry na platformie STEAM przekroczyła 27 milionów. Gra pobiła kilka rekordów, m-dzy innymi największą ilość równocześnie grających osób (ponad 3 miliony graczy na raz!). PUBG stał się jednym z najbardziej popularnych i rozpoznawanych tytułów.

Co to jest Battle Royale?

Battle Royale opiera się na prostej zasadzie, czyli - ostatni "żywy" wygrywa. Sam pomysł nie jest nowy. Twórca gry nie był równocześnie twórcą gatunku. Najpierw był japoński film Sci-Fi (1996) o tym tytule, później zaczęły się pojawiać różne wariacje tego pomysłu. Były mody do gry Arma (od tego zaczynał autor PUBG), a później gry np. H1Z1 i Fortnite.


O co chodzi w Playeruknown's Battlegrounds?

W Battlegrounds wyskakujesz z samolotu jako jeden ze stu graczy. Lądujesz na wyspie w miejscu, do którego udało Ci się dolecieć. Nie masz nic oprócz ubrania, ale nie martw się - inni są w takiej samej sytuacji. Twoje zadanie zebrać co się da z ziemi - broń, pancerz, bandaże. Tylko uwaga, kiedy zbierasz "loot" ktoś może podbiec i zakończyć Twoją rozgrywkę z użyciem patelni, którą chwilę przed Tobą podniósł z podłogi w drugim pokoju.

Mapa jest ogromna, ale strefa gry z każdą minutą coraz mniejsza. Przy odrobinie szczęścia i sprytu wylądujesz sam, w dobrze usytuowanej lokalizacji, która będzie znajdowała się w strefie. Dzięki temu masz czas i możliwość przygotowania się do dalszej części rozgrywki - czytaj: do uzbrojenia się po zęby i przemyślenia swoich kolejnych działań.

Wsiąść do samochodu, albo na motor? A może biec pod wzniesieniem, żeby nie dać się zauważyć? Skąd może przybiec przeciwnik? Czy warto przeczekać chwilę w łazience tego domu? Tak moi drodzy - PUBG to nie jest totalnie bezmyślna strzelanka, a elementy opracowania właściwej strategii mogą nam pomóc w takim samym stopniu jak odrobina szczęścia.


Co jest nie tak z PUBG?

Battlegrounds jest pełne błędów. Mimo, że gra jest bardzo popularna, a autorzy w ciągu kilku miesięcy stali się milionerami, chyba nie do końca wiedzą jak należy w takiej sytuacji postąpić. Nie przeczę, że poprawki się pojawiają, ale jednak dzieje się to trochę zbyt wolno.

Gra opiera się na silniku graficznym Unreal 4. Ma on duży potencjał co pokazał m-dzy innymi tytuł The Vanishing of Ethan Carter - piękne krajobrazy pełne roślin, świetne tekstury i idealna optymalizacja. Niestety w porównaniu do tego tytułu, deweloperzy PUBG napisali małe, brzydkie kaczątko, które teraz próbują naprawiać kolejnymi aktualizacjami. Przede wszystkim boli właśnie brak prawidłowej optymalizacji silnika gry - przez to wielu graczy ma problemy z prawidłowym działaniem gry, nawet na względnie dobrych komputerach. Co prawda wydanie wersji 1.0 sporo poprawiło, ale przed programistami nadal długa droga do osiągnięcia sukcesu w tym zakresie.

Nierzadko można trafić na sytuację, w której niewielki krawężnik powoduje eksplozję samochodu, bądź wystrzeliwuje auto 4 km nad ziemię. Motor po wyskoku blokuje się na słupie, a kolega z którym grałem dostał się do miejsca bez możliwości wyjścia - nogi wręcz wtopiły się mu w mapę.

Dodatkowym mankamentem jest brak blokady regionalnej. Gra z "randomowymi" towarzyszami w zespole często kończy się kiepskim kursem języka chińskiego. Wielu Azjatów upodobało sobię grę na europejskich serwerach. Niestety wśród nich jest rzesza cheaterów, co bardzo potrafi zepsuć rozgrywkę. Co prawda twórcy gry już obmyślają sposób na ograniczenie tego problemu, ale najlepszym jest region lock. Kropka.

Błędy gry wymieniać można długo, dnia na to nie wystarczy.


Dlaczego w takim razie PUBG jest takie popularne?

Z prostego powodu - ta gra wciąga jak odkurzacz. Mimo tony bugów, kiepskiej optymalizacji i zapożyczenia trybu rozgrywki z innych tytułów, Playeruknown's Battlegrounds ma w sobie coś co przyciąga do ekranu komputera na długie godziny. Tak jak sam twórca gry (Brendan Greene aka Playeruknown) powiedział - gra ma w sobie coś, że chcesz zagrać kolejną rundę, niezależnie od wyniku poprzedniej.
Taki trochę emocjonalny hazard 😏

Zaczynasz rozgrywkę i przedzierasz się przez upływające minuty pełne... wszystkiego. Można wygrać grę mając jedno zabójstwo na koncie, a można iść po trupach do celu jak terminator. To właśnie ten element zmiany, nowości i zaskoczenia jest ciekawy. Nigdy nie wiesz jak potoczy się rozgrywka, czy zginiesz jako pierwszy od pięści gościa w samych gatkach, czy dotrwasz do końca i zjesz obiad z kurczaka.

Czy grasz w zespole dwu, trzy, cztero-osobowym, czy jesteś jak samotny wilk. Gra jest zawsze tak samo przyjemna, no może z jedną różnicą: grając ze znajomymi jest więcej śmiechu i trochę więcej taktyki 😉